Dorota Sara Komosa
06 maja 2026

seria - Maszyny, które zmieniły niebo

Najszybszy po dziś dzień

Wysokość 14 kilometrów nad pustynią Mojave. Pod prawym skrzydłem bombowca B-52 wisi czarna, przypominająca pocisk maszyna o długości niespełna 16 metrów. Pilot w ciśnieniowym kombinezonie słyszy w słuchawkach odliczanie. Po komendzie „launch” maszyna spada – sekundę później uruchamia się silnik rakietowy o ciągu 254 kiloniutonów. W ciągu następnych 80 sekund samolot rakietowy przebija kolejno Mach 1, 2, 3, 4, 5, 6 i wciąż przyspiesza. North American X-15 to najszybszy samolot w historii – jego rekord prędkości z 1967 r. nie został pobity do dziś.


Zrzut nad pustynią Mojave

X-15 nie mógł startować samodzielnie. Był zbyt mały, by pomieścić paliwo potrzebne do konwencjonalnego startu, i zbyt specjalistyczny, by marnować je na wznoszenie. Każdy ze 199 lotów programu zaczynał się pod skrzydłem zmodyfikowanego B-52 Stratofortress. Na wysokości ok. 14 km i przy prędkości 800 km/h następował zrzut – sekunda beznapędowego szybowania, zapłon silnika i 80–120 sekund pracy na pełnym ciągu. Reszta lotu to bezsilnikowe szybowanie z powrotem na suche jezioro Rogers przy bazie Edwards.

Program X-15 powstał w 1954 r. jako wspólne przedsięwzięcie NASA, USAF i marynarki wojennej USA w celu zbadania lotu hiperdźwiękowego – powyżej Mach 5. Budowę samolotu o napędzie rakietowym powierzono firmie North American Aviation, tej samej, która dała światu myśliwiec P-51 Mustang i odrzutowy F-86 Sabre. Zbudowano zaledwie trzy egzemplarze. Latały w latach 1959–1968.

Naa.jpg [44.48 KB]


Inconel na granicy plazmy

Projektanci samolotów naddźwiękowych lat 50. stosowali ostrą, smukłą sylwetkę. Inżynierowie North American poszli w odwrotnym kierunku – X-15 miał zaokrąglony, tępy nos i grube krawędzie natarcia skrzydła. Przy prędkościach hiperdźwiękowych najpoważniejszym wrogiem przestaje być opór powietrza, a staje się nim ciepło.

Poszycie wykonano ze stopu niklu Inconel X-750, wytrzymującego temperatury powyżej 650°C. Stateczniki miały nietypowy profil klinowy (wedge tail). Mimo tych zabezpieczeń lot Pete'a Knighta na Mach 6,7 nagrzał konstrukcję tak intensywnie, że w poszyciu statecznika pojawiły się dziury – metal zaczął się topić. Knight wylądował, nie wiedząc, jak bardzo uszkodzona jest maszyna.

Przebudowany drugi egzemplarz, oznaczony X-15A-2, otrzymał dodatkową powłokę ablacyjną – materiał pochłaniający ciepło poprzez kontrolowane spalanie własnej powierzchni. Ta sama technologia ochrony termicznej trafiła później na kapsuły programów Mercury, Gemini i Apollo.


XLR99 – pierwszy okiełznany silnik rakietowy

Wcześniejsze silniki rakietowe raz uruchomione, nie dawały pilotowi kontroli nad ciągiem. XLR99 firmy Reaction Motors zmienił tę regułę. Był pierwszym w historii silnikiem rakietowym z pełną regulacją ciągu i możliwością ponownego uruchomienia w locie.

Spalał bezwodny amoniak z ciekłym tlenem, a nadtlenek wodoru napędzał turbopompę podającą paliwo do komory spalania. Ciąg 254 kN (57 000 funtów) – więcej niż generowały ówczesne myśliwce odrzutowe – pracował zaledwie 80–120 sekund. Nie bez powodu Jules Bergman, dziennikarz ABC News, zatytułował swoją książkę o programie „Ninety Seconds to Space".

Dla porównania: pierwsze 24 loty X-15 odbywały się ze starszymi silnikami XLR11 – tymi samymi, które napędzały Bell X-1 Chucka Yeagera w 1947 r. XLR99 był skokiem o całe pokolenie.

na14.jpg [88.55 KB]


Mach 6,7 i granica kosmosu

3 października 1967 r. major William „Pete” Knight rozpędził X-15A-2 do prędkości Mach 6,7, czyli 7 274 km/h. Ponad pół wieku później żaden pilot wciąż nie leciał szybciej w skrzydlatym, napędzanym samolocie – rekord wciąż należy do Knighta.

To jednak niejedyny wyczyn programu. 22 sierpnia 1963 r. pilot NASA Joseph Walker wzniósł X-15 na wysokość 107 960 metrów – powyżej linii Kármána (100 km), uznawanej za granicę kosmosu. Walker przekroczył ją dwukrotnie. Łącznie ośmiu pilotów X-15 otrzymało skrzydełka astronautów USAF za loty powyżej 80 km.

Wśród dwunastu pilotów programu był Neil Armstrong, który wykonał siedem lotów na X-15 jako oblatywacz NASA. Doświadczenie zdobyte na granicy atmosfery przygotowało go bezpośrednio do dowodzenia misją Apollo 11.


765 raportów, które otworzyły drogę wahadłowcom

X-15 nigdy nie wszedł do produkcji seryjnej. Nie był myśliwcem ani bombowcem. Był latającym laboratorium. 199 lotów wygenerowało ponad 765 raportów badawczych NASA, tworząc największą bazę wiedzy o locie hiperdźwiękowym przed erą wahadłowców.

Lista technologii przeniesionych z X-15 do programu kosmicznego jest długa. Układ sterowania reakcyjnego (RCS) – dysze gazowe do kontroli orientacji w przestrzeni, gdzie konwencjonalne stery nie działają – zastosowano po raz pierwszy właśnie w X-15, a potem w kapsułach Mercury, Gemini, Apollo i wahadłowcu Space Shuttle. Dane o zachowaniu materiałów przy prędkościach hiperdźwiękowych wpłynęły na projekt osłon termicznych wahadłowca, a ciśnieniowe kombinezony pilotów stały się protoplastami skafandrów kosmicznych NASA.

Dziś dwa zachowane egzemplarze można zobaczyć w muzeach – w waszyngtońskim Smithsonian i w muzeum USAF w bazie Wright-Patterson. Przypominają, że w 199 lotach na granicy kosmosu zrodziła się technologia, bez której ludzkość nie dotarłaby na Księżyc.

10 ciekawostek o North American X-15, które naprawdę zaskakują

1. To był najszybszy samolot w historii

X-15 osiągnął prędkość aż Mach 6,7 (ponad 7200 km/h) – i do dziś żaden załogowy samolot nie pobił tego rekordu!

https://images.openai.com/static-rsc-4/xU24XFRFZtSeoNkuCaV3lwgZC0F0SejpvNcZddb8ucn0MjDUgmXOyzCYFTsGmvwiLy1h7aunXLXUPoFG--O-Tl5RGKaPx6cLrvLoqhzQ8TlFbQ1NE3F_v7jW1e7Lfz4acb-2_lTvPl-Qt18P3oy1WkVOfXYXmMCNeSOsONEVLlIR06KtN8BLWobdR0BHOCFq?purpose=fullsize


2. Latał… w kosmos

Niektóre loty przekraczały wysokość 100 km, czyli umowną granicę kosmosu. Piloci X-15 oficjalnie dostawali astronautyczne skrzydła.

newc.jpg [55.49 KB]


3. Kadłub był z materiału odpornego na piekielne temperatury

Samolot był wykonany głównie ze stopu Inconel X, który wytrzymywał temperatury powyżej 650°C powstające przy hipersonicznym locie.

North American X-15 | National Air and Space Museum


4. Startował spod skrzydła bombowca

X-15 nie startował z pasa – był wynoszony przez Boeing B-52 Stratofortress i dopiero w powietrzu odpalano silnik rakietowy.

X-15 – najszybszy samolot świata. Jedyna hipersoniczna załogowa maszyna w historii

 

5. Neil Armstrong też nim latał

Pierwszy człowiek na Księżycu, Neil Armstrong, był jednym z pilotów testowych X-15 zanim trafił do programu Apollo.

6. Miał silnik mocniejszy niż wiele rakiet

Silnik XLR99 generował ciąg około 250 kN, co było ogromną wartością jak na załogowy pojazd tej wielkości.

https://images.openai.com/static-rsc-4/LKr4EQ4-SD6aN07_8fStlnmZ9sW1efI7kMAyTM0gfjP9m9vzE3LhSbzLRmqPoJFSnQYRv4_R04mtPZrtjzVm670KfAWzBRk7aM9-wSwWxsJWvdjRVa749mZbFFjJCNw_Fl0CJplFdGFyf9sWjBQCYhmz03ANtOFrWTPX-5rW8D8YP0sJpnvko8y8v9u2DDiF?purpose=fullsize


7. Lądowanie było jak szybowcem

Po wyłączeniu silnika X-15 nie miał napędu – pilot musiał idealnie wycelować w pas i wylądować jak szybowcem… na płozach.

https://images.openai.com/static-rsc-4/SbmiZt35K6xy_BGUrP0SFHY5ERKBeFGyJbd2tOIwIugLXp_6bk9-BcAe-3BeQuGKQZgRm12W4Uv85swObkH6LSVOkjYzbLWKN60u34L8by0KawJu0g6TCqB3xyN9qxHl_MQ52SUjdFEfFP6-KX5iU5KfzzmhIMAOVPS0ArdpQRq3A9ehCmHYUetMvruC2AnL?purpose=fullsize


8. To był latający eksperyment naukowy

Każdy lot dostarczał danych o:

- hipersonice

- przeciążeniach

- zachowaniu ciała człowieka na granicy kosmosu

Bez tego programu nie byłoby późniejszych misji kosmicznych.

 

9. Pomógł stworzyć promy kosmiczne

Dane z X-15 były kluczowe przy projektowaniu Space Shuttle – zwłaszcza przy wejściu w atmosferę.

https://images.openai.com/static-rsc-4/MKNBlDg5Udyghz8_BEm_4eSVO8jpwK8mroe5pEX25sUaXJIO2f244jwv3WX1RnAUVuivbUSFd6h9Q_9F3uTS9YVtddWTVJOOD8tnahVFEI7HJvIY0RiCjvRL3p38bjx6MbseUY84TlcxuQxeQB4IhPQkrW9bUhnV8wwa3M8IYdp1G-qYmjxyYaZRUNkiYNdV?purpose=fullsize


10. Program był bardzo ryzykowny

Jeden z egzemplarzy uległ katastrofie w 1967 roku, a pilot Michael J. Adams zginął. Program był ekstremalnie niebezpieczny – piloci balansowali na granicy możliwości technologii i ludzkiego organizmu.